Kup bilet ONLINE
Jesteś tutaj:Strona głównaZapisani w jarosławskiej kulturze

TUTAJ

 

 

 

Fascynujący świat kultury i sztuki w nowoczesnej odsłonie!!!
tel: 16 736 36 16

 

 

 

Rozliczenia transakcji
przeprowadzane są
za pośrednictwem
Dotpay.pl

JOKiS należy do sieci Kin
Studyjnych i Lokalnych

Zadanie pn. Kontynuacja modernizacji

budynku Miejskiego Ośrodka Kultury

wraz z zakupem niezbędnego wyposażenia
w ramach Programu

Infrastruktura domów kultury

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego pochodzących
z Funduszu Promocji Kultury”.

Cyfryzację kina IKAR dofinansowało

.

 

.

 


 


Zapisani w jarosławskiej kulturze

Izabella Melińska

TEATR
Izabella Melińska
1912-1993

Pani Iza, założycielka Teatru Kacperek, reżyser, wychowawca, scenograf, człowiek wielkiej kultury, żyje w pamięci wielu wychowanków i ludzi z nią związanych. W maju 2019 roku, w piwnicach JOKiS została odsłonięta tablica, upamiętniająca jej osobę, a sala teatralna nazwana Kameralną Sceną Młodych im. Izabelli Melińskiej.
6 listopada 2019 roku, w ramach Zaduszek Teatralnych, w Kameralnej Scenie Młodych odbyło się bardzo wzruszające spotkanie. W wydarzeniu tym wzięli udział: jej aktorzy, znajomi, przyjaciele a także młodzież, dziennikarze i osoby zainteresowane jej wspomnieniem. Spektakl "Odkąd zniknęła" wg Juliusza Słowackiego, w reżyserii Anety Adamskiej, w wykonaniu Edwarda Kotłowskiego aktora i recytatora Pani Izy, był zwieńczeniem wieczoru.
Pamięć o Pani Izie jest ciągle żywa. Chcemy pracować i pamiętać o niej.

FILM

TUTAJ

Lidia Nartowska

TANIEC
Lidia Nartowska
1900-1967

Choreografka, założycielka Powiatowego Ogniska Baletowego w Jarosławiu, autorka publikacji o tańcu.
Przyjaciółka młodzieży, niezwykła osobowość. Przyczyniła się do rozwoju artystycznego dzieci i młodzieży.

FILM

Edward Kieferling

Malarstwo.
Edward Kieferling
193-1998.



Maria Turzańska

Afisz z wizerunkiem Marii Turzańskiej | Fot. JOKiS

Link do prezentacji multimedialnej kliknij

Maria Turzańska urodziła się w 1878 roku w Berdiańsku. Już od najmłodszych lat przejawiała talent do muzyki, była obdarzona słuchem absolutnym. Z artykułów jarosławskiej prasy wynika, że jako siedemnastolatka ukończyła Konserwatorium Muzyczne we Wiedniu otrzymując najwyższe wyróżnienie – specjalny dyplom uznania oraz fortepian koncertowy. Maria Turzańska była uczennicą Teodora Leszetyckiego, nauczyciela Ignacego Jana Paderewskiego. Według relacji jednego z redaktorów, profesor był autorem następujących słów rekomendacji: „Stwierdzam z satysfakcją, że panna Maria Turzańska, która przez kilka sezonów odbywała u mnie studia fortepianowe, osiągnęła takie wyżyny, że uprawnia ją to do wzorowego działania zarówno w dziedzinie praktycznej jak i teoretycznej. Jako awangardowa pianistka osiągnęła efekty w dużych, częstych koncertach, dając tym samym dowody swoich umiejętności. Ponieważ przyswoiła sobie w zupełności moje metody i moją wiedzę, może je przekazywać innym uczniom. Zapewniam, jej działalność jako nauczycielki osiągnie ten sam skutek. Moje najlepsze życzenia niech jej towarzyszą”. Turzańska miała wówczas dwadzieścia lat i rozpoczynała karierę na scenie. Odbyła tournée po Europie, koncertując solo lub w towarzystwie skrzypka i wiolonczelisty. Występowała na specjalne zaproszenie w posiadłościach znanych osobistości, a także charytatywnie. Pisano wówczas: „Gra panny Turzańskiej zadziwia przede wszystkim siłą tonu, przy czym ton ten jest miękki, subtelny. Technika odznacza się wyjątkową czystością. Jest to jednym słowem talent pierwszorzędny”. W innej relacji „korespondent z Wiednia donosi – Turzańska grała znakomicie, sala wypełniona po brzegi, sukces niebywały”.

Maria Turzańska zaplanowała również tournée po Ameryce. Jednak w ostatniej chwili odwołała wszystkie koncerty. Powodem tej decyzji był ślub. W 1899 roku, w kościele św. Krzyża w Krakowie poślubiła jarosławskiego lekarza miejskiego, doktora Grzegorza Jarosława Turzańskiego. Jak pisał ich wnuk Henryk Kratz: „Na koncercie w Krakowie obecny lekarz Turzański zakochał się w pianistce i jej muzyce. Odwiedził ją w kuluarach sali koncertowej, zamienili zaledwie parę słów. Doktor nie dając za wygraną, pojechał na koncert do Warszawy i w podobnej sytuacji do poprzedniej oświadczył się wybrance swego serca. Turzański przywiózł swoją żonę do siebie”. Podobno zbieżność nazwisk była przypadkowa – pianistka i lekarz pochodzili z innych rodów. Domem na resztę życia stała się willa mauretańska przy ulicy Tadeusza Kościuszki. Na frontonie oryginalnego budynku umieszczono napis w języku arabskim „Dom Szczęścia”.

Przy Towarzystwie Muzycznym, mającym swoją siedzibę w kamienicy Attavantich, powołano w 1903 roku na wniosek Marii Turzańskiej Szkołę Muzyczną im. Fryderyka Chopina, która funkcjonowała aż do wybuchu drugiej wojny światowej. Zdzisław Szeliga pisał: „I właśnie praca z młodzieżą stała się pasją, której Turzańska wierna była niemal przez całe swoje życie”.

W lokalnej prasie nie brakowało wzmianek o popisach uczniów Marii Turzańskiej. Cieszyły się one zainteresowaniem mieszkańców, a autorzy relacji podkreślali ich entuzjastyczny odbiór: „liczna publiczność wypełniała salę po brzegi, darząc oklaskami młodocianych wykonawców”. W 1912 roku w „Nowej Gazecie Jarosławskiej” pojawiła się krótka wzmianka: „Towarzystwo urządziło w sali Sokoła trzy popisy, wynik których będzie chyba dla grona nauczycielskiego i dalszego rozwoju samej instytucji najlepszą reklamą”. We wspomnianym popisie udział wzięło prawie osiemdziesięciu uczniów, a redaktor podkreślał zasługi nauczycieli na czele z Marią Turzańską, których, jak pisał „sumienna i umiejętna praca dała takie wyniki”. Działalność dydaktyczna artystki została przerwana przez I wojnę światową, podczas której „subtelna pianistka towarzyszyła swojemu mężowi, pełniąc służbę sanitariuszki i pielęgniarki w przyfrontowych, polowych szpitalach” – pisał Zdzisław Szeliga. Za pomoc rannym żołnierzom Maria Turzańska została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.

            Po I wojnie światowej jarosławianie znów uczestniczą w występach uczniów szkoły muzycznej. W relacji z 1928 roku o dorocznym popisie uczniów autor szczególnie wyróżnia uczennice dyrektorki Turzańskiej. Według redaktorów lokalnej prasy naukę gry w jarosławskiej szkole rozpoczynała niezliczona ilość utalentowanych muzycznie artystów, występujących wówczas na światowych estradach. Jedną z nich była panna Bronia Grossmanówna, podopieczna Turzańskiej, a w 1930 roku uczennica konserwatorium muzycznego we Wiedniu, która, według jarosławskiego tygodnika, z sukcesem rozpoczęła swoją zagraniczną karierę. Podobno Maria Turzańska zawsze życzyła swoim uczniom, „by mieli szczęście stanąć przed szansą autentycznej kariery artystycznej”. Artystka wykształciła także wielu cenionych nauczycieli muzyki.

W 1929 roku miał miejsce dwudniowy, niezwykle uroczysty jubileuszu 25-lecia Towarzystwa Muzycznego w Jarosławiu oraz pracy zawodowej Marii Turzańskiej jako jego organizatorki i dyrektorki. Podczas tego wyjątkowego święta odbyły się popisy uczniów artystki oraz nauczycieli towarzystwa muzycznego. W artykule dotyczącym jubileuszu wyraźnie zaznaczona jest rola Turzańskiej, która, jak pisano: „swój zawód artystki wirtuoza zamieniła na zawód nauczycielki muzyki i stoi od chwili powstania na czele placówki. Pozyskanie tak wybitnej siły fachowej przyczyniło się w znacznej mierze do nadania koncesji tworzącej się szkole” – dodaje autor tekstu.

Uczennica Marii Turzańskiej – Zofia Hermanowa wspominała: „My, uczniowie widzieliśmy na ścianach jej pokoju muzycznego liczne złote i srebrne wieńce, rozliczne medaliony pamiątkowe, stosy czasopism z recenzjami, jakże entuzjastycznymi na temat występów, koncertów jeszcze wówczas młodziutkiej pianistki. Na zawsze pozostała w nas pamięć, gdy do Szkoły Muzycznej biegła w każdą pogodę, w deszcz, śnieg, zawieje, brnąc po źle oświetlonych ulicach, zawsze obecna na lekcjach, zawsze gorliwa, zawsze punktualna, przedłużająca każdą lekcję, by dać z siebie wszystko kochającej, czasem roztargnionej młodzieży. Każda lekcja była dla nas, uczniów różnego wieku i zdolności – jakimś wielkim wtajemniczeniem w wyżyny przeżyć artystycznych. Podziwialiśmy czar osobisty Marii Turzańskiej, jej przeogromną kulturę artystyczną, entuzjazm dla piękna, cierpliwość, pogodę, uśmiech, umiejętność podejścia do najsłabszych nawet uczniów celem budzenia kultu dla sztuki.”

Maria Turzańska uczyła osoby niewidome, udzielała również bezpłatnych lekcji młodzieży z ubogich rodzin. Pracując nad utworami przegrywała uczniom najpiękniejsze lub najtrudniejsze fragmenty, podkreślając urok muzyki swoim śpiewem. W gronie jej uczniów znalazł się też Jerzy Hordyński – poeta urodzony w Jarosławiu. Podobno, będąc gościem w domu Marii Turzańskiej, dokonał nagrań utworów w jej wykonaniu.

Znaną postacią w Jarosławiu był również wnuk artystki, inżynier Henryk Kratz, nauczyciel szkoły zawodowej, autorytet w dziedzinie motoryzacji, meloman, który z ogromnym zapałem kolekcjonował i dzielił się unikatowymi i niedostępnymi wówczas zbiorami muzycznymi. Kratz napisał o Turzańskiej wiele artykułów i z niegasnącym zapałem szerzył wiedzę o zasłużonej artystce oraz zabiegał o formy jej upamiętnienia w Jarosławiu. W jednym jego tekstów pojawia się opinia: „wirtuozostwem, kulturą i dobrocią zjednywała serca wszystkich, z którymi los ją zetknął. Dziwna to była postać, w której najszlachetniejsze walory ducha ukryte były pod płaszczem wyjątkowej wprost skromności i prostoty. W Jarosławiu wszyscy ją znali i kochali. Dominującą jej cechą była dobroć i szlachetna skromność, właściwa tylko artystom dużej miary. Wszystkim co posiadała w stopniu doskonałym, dzieliła się hojnie z uczniami, rozdzielała skarby swej umiejętności.”.

Marii Turzańskiej przypisywane są zasługi dla rozwoju kultury w mieście. Artystka była też radną Rady Miasta Jarosławia. Przed II wojną światową sprawowała tę funkcję przez 20 lat oraz po wojnie przez trzynaście lat, aż do śmierci. Podobno posługiwała się biegle kilkoma językami. W 1993 roku nazwano jej imieniem ulicę, znajdującą się nieopodal miejsca zamieszkania artystki, która łączy ulice Kilińskiego i Głowackiego.

Zmarła w 1957 roku w wieku 79 lat. Została pochowana w rodzinnym grobowcu na jarosławskim Starym Cmentarzu.

 

Bibliografia:

Henryk Kratz, Maria Turzańska, Rocz. SMJ 1984/1985 t. II, Jarosław 1986, s. 203-209.

Zofia Hermanowa, Pamięci pani Marii Turzańskiej (wspomnienia b. uczennicy), Rocz. SMJ 1984/1985 t. II, Jarosław 1986, s. 211-213.

Zdzisław Szeliga, Szkic do portretu Marii Turzańskiej, „Życie Przemyskie” 1985, nr 1, s.6

Szkoła muzyczna, „Nowa Gazeta Jarosławska”, 1912, R.2, nr 15, s. 3.

M.E-d, 25-lecie Towarzystwa Muzycznego im. Fr. Chopina w Jarosławiu, „Express jarosławski”, 20.04.1929, nr 16, s. 2.

Z życia szkoły muzycznej im. Chopina w Jarosławiu, „Wiadomości jarosławskie”, 5.07.1928, nr 22, s. 4.

Garść uwag na czasie, „Wiadomości jarosławskie”, 26.10.1928, nr 38, s. 3.

„Express jarosławski”, 2.02.1929, nr 5, s. 3.

„Tygodnik jarosławski” 16.03.1930, nr 11, s. 2.

„Express jarosławski”, 3.03.1934, nr 9, s. 4.

„Express jarosławski”, 27.06.1931, nr 26, s. 3.

R. Bilski, H. Kratz, Więcej niż hobby, „Nowiny Rzeszowskie” 9-10.02.1963, nr 34, s. 4.

Bogdan Biskup, Wspaniałość Marii, „Nowiny Rzeszowskie” 1986, nr 80, s.